Cóż, na pewno takiego typu list został napisany, a także przeczytany. To smutne, rodzimy się z miłości a umierając zapominamy o tym. Zapominamy o najbliższych, którym w większości zawdzięczamy każdą radość powstałą w naszym życiu...
Każdy został stworzony w pewnym celu, nikt nie przychodzi na Świat po nic. Ja zostałam powołana do tego, byście w chłodne, nudne wieczory czytali moje skromne wypociny i zastanawiali się, pogłębiali w refleksji nad swoim życiem, chciałabym być wykrzyknikiem ulicy, może wtedy chociaż byłabym w stanie uratować ten świat od zguby.
Samobójcy - ludzie tacy jak my, tylko trochę słabsi, mniej wierzący w lepszy koniec, nie odchodźcie, nie poświęcajcie swoich chwil, które mogą zmieniać się jak w kalejdoskopie. Jeśli nawet nie chcecie nic robić dla siebie to pomyślcie o rodzinie, przyjaciołach. Nie na tym polega przyjaźń ? Na samej obecności, gdy drugiej osobie jest źle ? Przecież kochacie, to do nich piszecie listy, bo darzycie ich takim szacunkiem, że nawet chcecie by byli z wami do końca, ale czy koniec musi nastać teraz ? Drodzy niedoszli jeszcze samobójcy, przeczytajcie to, co chcę wam powiedzieć.
Żyje się raz, jeśli zrobisz to teraz nie będzie odwrotu. Czy
nigdy nie chciałaś jeszcze raz go pocałować przy fajerwerkach podczas Nowego
Roku ? Czy nigdy nie chciałeś skoczyć ze spadochronu ? Czy nigdy nie
chcieliście spróbować dorosłego życia i fenomenalnego okresu studiów ? Czy nie
chcesz zwiedzić świata, poznać nowych kultur ? Nie chcesz spełnić swoich marzeń
? Zobacz ile wspaniałych chwil Cię ominie i czy warto rezygnować dla nich na
skutek nagłego impulsu bądź trudniejszego okresu ? Każdy z nas je ma, ale nic
nie dzieje się bez przyczyny. Może to kara za wyrządzenie komuś krzywdy, może
to nauka która sprawi że przeżyjesz potem, może to tylko czas przygotowujący
nas do czegoś cudownego, lepszego ? Nie wiem, nie znam odpowiedzi na te pytania,
bo sama nadal poszukuję, odkrywam. Wiem z własnego doświadczenia, że takie
okresy, kiedy nie dajesz już rady są dowodem na to, jak silnym i niesamowitym
człowiekiem jesteś, dopóki kochasz i marzysz to jesteś zwycięzcą. Przecież
uśmiech jest tak cudowną ozdobą, dlaczego więc nie udekorować swojego wnętrza,
swojej duszy ?
Masz problemy ? Nie dajesz rady ? Szukaj wsparcia u ludzi,
bo mimo że oni są źródłem naszych problemów, to są i ich rozwiązaniem. Raz pod
górkę, a raz z górki. Gdyby w życiu miało być wyłącznie łatwo znudziłoby nam
się lub po prostu nic byśmy nie byli w stanie uszanować. Pamiętaj, że zawsze po burzy wychodzi słońce i tęcza, cudowna gama kolorów zwanych szczęściem. Podnieś głowę, wypnij klatkę, wyjdź na nocny chłód, nabierz powietrza do nozdrzy i odetchnij, po prostu - poradź sobie z tym.
Jak uciekać to do ludzi, oni są naszą jedyną deską ratunku.
Nie lina, nie żyleta, nie tabletki. Z nimi nie porozmawiasz, one nie wezmą Cię
w swoje silne, ciepłe ramiona dodając ci poczucia bezpieczeństwa.
Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, nikt nie dał nam tej gwarancji. Ale czy warto kruszyć skałę, którą jesteśmy, by pozostał z nas tylko piach, po którym stąpają najsilniejsi ?
Prosicie mnie od dobrych kilku miesięcy : ,,Oliwka, wypowiedz się na temat samobójstwa, co o tym sądzisz?''
Szczerze ?
Uważam, że w większości samobójstwo to wykreowany przez trend, m.in. przez strony typu tumblr. Czym jest tumblr ? Stroną, na której możemy umieszczać obrazki,
gify, cytaty. Przeglądając Internet jak to mam w zwyczaju, a to tylko w
poszukiwaniu nowych zjawisk bądź idiotyzmów, artysta musi być dogodnym
obserwatorem świata, widuję często właśnie takie strony o jednej tematyce :
samobójstwo, samookaleczenie, śmierć. Nie uważam, że to w jakikolwiek sposób
pomoże osobie ze stanem depresyjnym, co gorsza, sama muzyka jest dobijająca i
skłania do myśli takich a nie innych. Przyznam szczerze, że przeglądnęłam tego czy tamtego bloga dość solidnie, żeby przeanalizować pewne zachowania i stwierdzam ze
śmiałością, że po obejrzeniu tych wszystkich obrazków, przesłuchaniu tej
smutnej muzyki straciłam humor i miałam zawiechę cały dzień. Te strony nie dają
ulgi, one pogarszają wasz stan, wasze samopoczucie, to jest tylko pokazanie słabości, grzebanie w śmieciach, szukanie problemów na siłę. Najlepiej odłączyć ten cholerny zasilacz, odizolować się
ale nie od świata rzeczywistego, tylko właśnie świata przygnębienia jaki jest w
Internecie, odetchnąć świeżym powietrzem i spojrzeć w niebo. W niebo pełne
nadziei, słońca, wiary i bezkresu możliwości.
Czym jest samobójstwo ?
Samobójstwo jest pójściem na łatwiznę, nie inaczej. Życie jest bardzo ciężkie, czasem niesprawiedliwe. Przecież tylu ludzi co dzień ginie w nieszczęśliwych wypadkach, umiera, zabija się, kłóci się, niszczy nawzajem, to okropne. Ale nie zapomnijcie, że codziennie ktoś się rodzi, poznaje świat, cieszy się, dziękuje za istnienie, zakochuje się, poznaje cudownych ludzi, przyjaciół, świat dla nich ma sens. Samobójstwo to ból, to właśnie chwila kiedy zdajesz sobie
sprawę z tego w jakiej beznadziejnej sytuacji jesteś. Twoje życie, twój płomień
gaśnie a okazuje się, że iskra która była słaba ma okazję w końcu przemienić
się w płomień, bo właśnie wiatr zaburzający ją – ustąpił. Każdy problem da się rozwiązać, potrzeba tylko chęci i odrobiny uśmiechu. Nie popadajcie w dekadencje, w okół jest tyle ciepła, tyle szczęścia.
,, Samobójcy to tchórze, tchórze i narcystyczni egoiści, którzy
myślą, że cały świat krąży wokół nich. Jak można odebrać sobie najcudowniejszy
dar jaki się dostało raniąc przy tym siebie i innych ? Ja tego nie rozumiem i
nie chcę tego rozumieć. Przecież życie jest po to, aby dawać z siebie jak
najwięcej innym ludziom.'' - Dominik, Sala samobójców
Spójrz, jesteś człowiekiem, jesteś darem, czymś cudownym.
Jesteś niepowtarzalny, unikatowy, jedyny w swoim rodzaju. Teraz spójrz na swoje
ciało, to ono daje Ci siłę napędową by wstać z łóżka, poruszać się. Na pewno
musisz je szanować, przecież to twoja struktura budulcowa. Nie kalecz go, ono
też cierpi, to wcale nie przynosi ulgi. Chcesz się wyżyć ? To idź, biegnij
daleko przed siebie, może wypróbuj się w jakimś sporcie, wyżyj się, ale skutecznie - praktykując przy tym grę zespołową. Pomyśl o swoim ciele. O bliznach, które
zostaną. Wierzę w to, że będziesz silnym człowiekiem, bo potęga w tobie rośnie z dnia na dzień jeśli tylko walczysz.
Ale co jeśli inni je zobaczą ? Wtedy wszystko wyjdzie na jaw, cała słabość,
cały smutek. A co jeśli zobaczą to twoje przyszłe dzieci ? Czy nie warto dla nich żyć ?
Jesteś ich bohaterem, autorytetem, wzorem do naśladowania. Chcesz by miały jeszcze lepiej od ciebie.
Ale jaki dasz im przykład zakrywając dłonie, nadgarstki ?
Drogi samobójco, odłóż to wszystko, wyłącz te durne strony, otwórz okno. Poszukaj pasji, poszukaj czegoś, dla czego możesz żyć. Jeszcze dziś porozmawiaj z najbliższą Ci osobą. Zmień coś w swoim życiu może być to inna muzyka, inny styl, inne poglądy. Odetchnij, prześpij się. Wstań i idź na spacer o chłodnym poranku, uśmiechnij się do słońca, uśmiechnij się do chmur. Jest dla Ciebie jeszcze nadzieja, bo przecież to właśnie ona umiera ostatnia :)
Nie możesz zacząć swojej powieści od nowa, ale to Ty jesteś
autorem swojej książki, swojego życia. Znajdź pióro wśród stosu pomiętych
kartek, złap je pewnie i zwróć przebieg akcji, stwórz nowy, cudowny koniec.



Po co wypowiadasz sie na taki temat? To jest dosc prywatne i nic to nikomu zycia nie poprawi i nic nie da. To zbyt powazny temat do pisania notki na blogu... moim zdaniem oczywiscie
OdpowiedzUsuńDlaczego ma o tym nie pisać? Np. ja jestem ciekawa zdania innych na ten temat. Oliwio, jesteś bardzo pozytywnym człowiekiem :> pięknie i prawie poetycko napisałaś swoje przemyślenia. Pocieszający jest fakt, że ktoś myśli tak jak ja ;) dziękuję Ci bardzo i życzę sukcesów w prowadZeniu bloga ^^
UsuńPs. Wiem, że słuchasz Marsów, już cię ubóstwiam :*
Dlatego, że mnie o to wielokrotnie proszono, z resztą jest to wyraźnie napisane w notce :) Nie ma zbyt poważnych tematów, wszystko jest tak samo ważne i należy pomagać tym ludziom, nie można być obojętnym na czyjąś krzywdę, dziękuję Ci za wyrażenie konstruktywnej opinii :)
OdpowiedzUsuńOliwko, bardzo Ci dziękuję za tę wypowiedź :) fajnie, że mogłam poznać Twój punkt widzenia. przyznaję, że sama borykałam się w swoim czasie z takimi "myślami" - tak to nazwijmy. Doszłam jednak do podobnych wniosków co Ty i... nadal tu jestem :) nie ze wszystkim się w zupełności zgadzam, ale uważam, że masz na prawdę sporo racji. Pozdrawiam serdecznie :) trzymaj tak dalej :)
OdpowiedzUsuńJełsi już chciałaś o tym pisać na poważnie to trzeba było najpierw zagłębić się w temat, a dopiero potem wziąć się za pisanie :) Twój wpis bardziej irytuje niż pomaga czy też daje do myślenia. Odnoszę wrażenie, że w ogóle nie rozumiałaś tematu, że tak to ujmę.
OdpowiedzUsuńWierz mi, ze nieco o tym wiem, ale bardzo ciezko o tym pisac, zeby nie zdolowac tej osoby lub jej obrazic, szanuje twoje zdanie, nie jestem zaawansowana blogerka i dopiero zaczynam przygode z wyrazaniem swojego swiatopogladu w internecie, jesli masz jakies konkretne sugestie to naprawde z checia je przeczytam i wezme do siebie na przyszlosc :)
UsuńNie wiem o co Wam chodzi...mam za sobą trzy nieudane próby samobójcze...a dziewczyna dobrze pisze. Ma własne zdanie, a to się liczy. Oliwka...twoje wnioski są słuszne. Jednak osoby o takich myślach, potrzebują jakiejś mocnej linii ratunkowej. Czasami jest to odnalezienie swojej drugiej połówki, ale może to być też tak jak w moim wypadku, że to muzyka, a dokładniej Marsi są tą linią. Fajnie, że wypowiedziałaś się na ten temat. A ten fragment, kiedy wspomniałaś, że jesteśmy jak inni tylko nieco słabsi. To prawda. Dziękuję Ci za tą notkę. Może z czasem przekonam się do Twoim wszystkich wniosków? Oby.
OdpowiedzUsuń