#13 O świętach

Witam was bardzo ciepło w ten świąteczny dzień, z racji, że jestem Polką, najpierw sobie ponarzekam, mój blog = mój pamiętnik.



24 grudnia, 2014 rok

Drogi Pamiętniku (z szacunku, iż zawsze zatrzymujesz moje sekrety dla siebie)

Dziś święta, choć jak co roku od lat kilku - o ich istnieniu przypominają mi rozkazy padające z ust zapracowanych członków rodziny oraz świąteczne, bijące po oczach niczym 20 nieodebranych połączeń od mamy neony i światełka, uśmiechnięte Mikołaje i sztuczne choinki, którym współczesność odebrała życie i zapach. Święta zaczynają ulegać zepsuciu już w momencie, kiedy mając szesnaście lat, uświadamiasz sobie, że ,,Kevin sam w domu'' puszczany jest już w listopadzie. W ten oto rozbudowany sposób pragnę dać Ci do zrozumienia, mój drogi Pamiętniku, iż jestem nieszczególnie z tego dnia zadowolona. Do Boga już nawet nie składam reklamacji o przeterminowane opady śniegu, bowiem przyzwyczajenie drogą do nie popadnięcia w szaleństwo i rozpacz.Wychodzę z domu po wyróżnione krótkimi prostymi produkty z listy zakupów, czekam w kolejkach pół godziny, kiedy w końcu udaje mi się zwycięsko przepchnąć niczym lodołamacz przez tłum spoconych od świątecznych zawodów ludzi, wpadam na ulicy w kolejne stado homo sapiens. I tak w kółko, co roku. Nie byłoby dla mnie to niczym zaskakującym, gdybym w dzieciństwie nie komplikowała sobie życia przyjmując do siebie świat z tamtych lat. Fakt faktem, o nie istniejącym Mikołaju dowiedziałam się w szkole podstawowej i to od koleżanki, której nie lubiłam, przeżywałam to okrutnie i co roku zarywałam noc, by upewnić się, czy ten koszmar jest prawdą. Ludzie marnują swoje siły na maratony świąteczne, zamiast zdrowo się zmęczyć i wyciąć z lasu małą choineczkę, oni kupują, tam gdzie najtaniej. Zamiast poświęcić trzech dni na potrawy, oni kupują sztuczne gotowce. Zamiast skupić uwagę na swoich najbliższych i ich rozsądnych zachciankach, oni kupują zestawy kosmetyków, jak gdyby najbliżsi należeli do stowarzyszenia miłośników perfum, bo przecież te same prezenty rok w rok składają się na sumę zapełnionych nimi półek. Oni marnują swoje nerwy i zamiast spokojnie, radośnie, pod rękę ze swoją drugą połową podążać w kierunku sklepów, wolą szarpać za dłoń, na pośpiech i krzycząc, krzycząc na całą ulicę.
Nagle wszyscy doznali zbawienia i wspaniale życzą wszystkim znajomym spotkanym na ulicy, a czy w dwunastego października lub piątego kwietnia, a nawet w resztę 364 dni w roku staną, by porozmawiać i z własnej sympatii życzyć mu dobrze? To traci swój blask, jak te wszystkie wystawy, kiedy sklep się zamyka, po prostu bledną. Zmienia się czas, płynie bez przerwy, obyczaje ulegają zmianom. To nie mróz sprawia, że serca są skute lodem, a postęp, który usypia dobro i kreatywność. Ludzie stają się wygodni, poszukują najprostszych rozwiązań. Postanawiam więc porozmawiać ze Stwórcą i zostać oświecona, chcę zmiany, choć im jestem starsza, tym uświadamiam sobie, jak ciężko będzie ją osiągnąć. Tu nawet nie wystarczy jeden człowiek, a tym bardziej jeden Bóg.
Wesołych, radosnych świąt, Pamiętniku.

Teraz nadszedł czas na przyjemniejszą część dzisiejszej publikacji, bowiem chciałabym złożyć Tobie, Tej, Tamtej i jeszcze Im, czyli Wam, czyli moim wspaniałym czytelnikom życzenia.


Czytelniku, dziękuję, że jesteś tu razem ze mną, przeżywamy to wszystko wspólnie i tworzymy jedność. Życzę Ci spokojnych świąt Bożego Narodzenia w kręgu najbliższych, aby jedzenie smakowało jak nigdy dotąd, a każdy kęs był wspaniałą symfonią smaku, jedz najsmaczniej i nie miej wyrzutów sumienia, to tylko jeden taki dzień w roku! Życzę Ci również silnej odporności, bo jeśli Bóg nie daje nam śniegu, który wybija zarazki w pień, to musimy uzbroić się w to, co ciepłe i dbać o siebie, zdrowie, mimo że tak rzadko je doceniamy, jest bardzo ważne. Życzę Ci mobilizacji w drugim semestrze szkolnym, cierpliwości w poprawianiu ocen i ambicji, bo pamiętaj, że szkoła, do której tak bardzo nie chce nam się chodzić, sprawia, że nasza przyszłość wcale nie będzie taka straszna, to od Ciebie zależy, jak szeroko, poprzez naukę, otworzysz bramę do sukcesu. Życzę Ci siły, wytrwałości i determinacji w realizacji wszystkich celów, jakie postawisz przed sobą, nie bój się tych, które wydają się nierealne, dążąc do nich odkryjesz, jak wiele potrafisz. Życzę Ci spełnienia wszystkich twoich najskrytszych marzeń, nawet tych najdrobniejszych i najciszej powiedzianych, człowiek, który nie marzy, umiera na mentalną starość. Nie zapomnę również o tym, aby życzyć Ci prawdziwych i dobrych ludzi na twojej drodze, którzy będą zawsze, bez względu na okoliczności, a także pomogą Ci w przeskakiwaniu kłód, które rzuca pod nogi los. Znajdź miłość życia i darz kogoś tym niewyobrażalnie potężnym uczuciem, poza tym kreuj swoją osobowość, polub się, pokonaj kompleksy (pomogę Ci w tym za kilka notek), nie bój się wyróżniać od reszty, a także stawiać na swoje – tego Ci życzę. Co najważniejsze, życzę Tobie również aby rok 2015 okazał się lepszym od tego, bądź ze mną dalej i wspieraj mnie, a pomożesz spełnić moje marzenie. 







 
Wszystkiego najsłodszego, wasza O.
 
         

2 komentarze: