Witam was bardzo ciepło w ten świąteczny dzień, z racji, że jestem Polką, najpierw sobie ponarzekam, mój blog = mój pamiętnik.
24 grudnia, 2014 rok
Drogi Pamiętniku (z
szacunku, iż zawsze zatrzymujesz moje sekrety dla siebie)
Dziś święta, choć jak co roku od lat kilku - o ich istnieniu
przypominają mi rozkazy padające z ust zapracowanych członków rodziny
oraz świąteczne, bijące po oczach niczym 20 nieodebranych połączeń od mamy
neony i światełka, uśmiechnięte Mikołaje i sztuczne choinki, którym
współczesność odebrała życie i zapach. Święta zaczynają ulegać zepsuciu już w
momencie, kiedy mając szesnaście lat, uświadamiasz sobie, że ,,Kevin sam w
domu'' puszczany jest już w listopadzie. W ten oto rozbudowany sposób pragnę
dać Ci do zrozumienia, mój drogi Pamiętniku, iż jestem nieszczególnie z tego
dnia zadowolona. Do Boga już nawet nie składam reklamacji o przeterminowane
opady śniegu, bowiem przyzwyczajenie drogą do nie popadnięcia w szaleństwo i
rozpacz.Wychodzę z domu po wyróżnione krótkimi prostymi produkty z listy zakupów, czekam w kolejkach pół godziny, kiedy w
końcu udaje mi się zwycięsko przepchnąć niczym lodołamacz przez tłum spoconych
od świątecznych zawodów ludzi, wpadam na ulicy w kolejne stado homo sapiens. I
tak w kółko, co roku. Nie byłoby dla mnie to niczym zaskakującym, gdybym w
dzieciństwie nie komplikowała sobie życia przyjmując do siebie świat z tamtych
lat. Fakt faktem, o nie istniejącym Mikołaju dowiedziałam się w szkole
podstawowej i to od koleżanki, której nie lubiłam, przeżywałam to okrutnie i co
roku zarywałam noc, by upewnić się, czy ten koszmar jest prawdą. Ludzie
marnują swoje siły na maratony świąteczne, zamiast zdrowo się zmęczyć i wyciąć
z lasu małą choineczkę, oni kupują, tam gdzie najtaniej. Zamiast poświęcić
trzech dni na potrawy, oni kupują sztuczne gotowce. Zamiast skupić uwagę na
swoich najbliższych i ich rozsądnych zachciankach, oni kupują zestawy
kosmetyków, jak gdyby najbliżsi należeli do stowarzyszenia miłośników perfum,
bo przecież te same prezenty rok w rok składają się na sumę zapełnionych nimi
półek. Oni marnują swoje nerwy i zamiast spokojnie, radośnie, pod rękę ze swoją
drugą połową podążać w kierunku sklepów, wolą szarpać za dłoń, na pośpiech i
krzycząc, krzycząc na całą ulicę.Nagle wszyscy doznali zbawienia i wspaniale życzą wszystkim znajomym
spotkanym na ulicy, a czy w dwunastego października lub piątego kwietnia, a
nawet w resztę 364 dni w roku staną, by porozmawiać i z własnej sympatii życzyć
mu dobrze? To traci swój blask, jak te wszystkie wystawy, kiedy sklep się
zamyka, po prostu bledną. Zmienia się czas, płynie bez przerwy, obyczaje
ulegają zmianom. To nie mróz sprawia, że serca są skute lodem, a postęp, który
usypia dobro i kreatywność. Ludzie stają się wygodni, poszukują najprostszych
rozwiązań. Postanawiam więc porozmawiać ze Stwórcą i zostać oświecona, chcę
zmiany, choć im jestem starsza, tym uświadamiam sobie, jak ciężko będzie ją
osiągnąć. Tu nawet nie wystarczy jeden człowiek, a tym bardziej jeden Bóg.
Wesołych, radosnych świąt, Pamiętniku.
Teraz nadszedł czas na przyjemniejszą część dzisiejszej publikacji,
bowiem chciałabym złożyć Tobie, Tej, Tamtej i jeszcze Im, czyli Wam, czyli moim
wspaniałym czytelnikom życzenia.
Czytelniku, dziękuję, że jesteś tu razem ze mną, przeżywamy to
wszystko wspólnie i tworzymy jedność. Życzę Ci spokojnych świąt Bożego
Narodzenia w kręgu najbliższych, aby jedzenie smakowało jak nigdy dotąd, a
każdy kęs był wspaniałą symfonią smaku, jedz najsmaczniej i nie miej wyrzutów
sumienia, to tylko jeden taki dzień w roku! Życzę Ci również silnej odporności,
bo jeśli Bóg nie daje nam śniegu, który wybija zarazki w pień, to musimy
uzbroić się w to, co ciepłe i dbać o siebie, zdrowie, mimo że tak rzadko je
doceniamy, jest bardzo ważne. Życzę Ci mobilizacji w drugim semestrze szkolnym,
cierpliwości w poprawianiu ocen i ambicji, bo pamiętaj, że szkoła, do której
tak bardzo nie chce nam się chodzić, sprawia, że nasza przyszłość wcale nie
będzie taka straszna, to od Ciebie zależy, jak szeroko, poprzez naukę,
otworzysz bramę do sukcesu. Życzę Ci siły, wytrwałości i determinacji w
realizacji wszystkich celów, jakie postawisz przed sobą, nie bój się tych,
które wydają się nierealne, dążąc do nich odkryjesz, jak wiele potrafisz. Życzę
Ci spełnienia wszystkich twoich najskrytszych marzeń, nawet tych
najdrobniejszych i najciszej powiedzianych, człowiek, który nie marzy, umiera
na mentalną starość. Nie zapomnę również o tym, aby życzyć Ci prawdziwych i
dobrych ludzi na twojej drodze, którzy będą zawsze, bez względu na
okoliczności, a także pomogą Ci w przeskakiwaniu kłód, które rzuca pod nogi
los. Znajdź miłość życia i darz kogoś tym niewyobrażalnie potężnym uczuciem,
poza tym kreuj swoją osobowość, polub się, pokonaj kompleksy (pomogę Ci w tym
za kilka notek), nie bój się wyróżniać od reszty, a także stawiać na swoje –
tego Ci życzę. Co najważniejsze, życzę Tobie również aby rok 2015 okazał się
lepszym od tego, bądź ze mną dalej i wspieraj mnie, a pomożesz spełnić moje
marzenie.
Wszystkiego
najsłodszego, wasza O.
Podasz snapa?
OdpowiedzUsuńNie posiadam :(
Usuń