Jestem i zgłaszam swoją obecność w najmniej spodziewanym momencie (choć może i całkiem spodziewanym). Z wielką nadzieją liczę na to, iż pomimo zimy za oknem nie panuje ona w was, w waszych sercach. Zima bowiem jest okresem wzmożonej pomocy, na przykład otwarcie sąsiadowi bramy z powodu zamarzniętego domofonu, bądź podarowanie termosu z wrzacą herbatą osobie bezdomnej. Dygresja z zamarznietym domofonem może nas dopaść niebawem, ponieważ sytuacja pogodowa ma się pogorszyć do -35C, choć staram się być dobrej myśli. Zatem zachęcam was wszystkich do pomyślenia nie tylko o sobie, ale również i o innych, ponieważ może to ogrzać wasze serca, nie dosłownie, ale takie ogrzewanie jest bardzo niezbędne dla każdego, kto posiada sumienie i dobro. Uczynki są czymś drobnym, ale czynią życie o wiele barwniejszym. Mówiąc o dobroci, choć notka miała być o czymś zupełnie innym nasunął mi się obrazek z przedwczoraj, kiedy wychodząc z mamą z zakupów dostrzegłyśmy w Biedronce pewnego bezdomnego. Uważam, że to bestialstwo (choć może zbyt okrutnie to określiłam) przechodzić bezradnie koło równie bezradnych ludzi. Może to zabrzmieć nutą hipokryzji, ponieważ sama tak postąpiłam, ale zaczęłam się nad tym poważnie zastanawiać. Sytuacja jest dość kłopotliwa, gdy nie można zapewnić takiej osobie dachu nad głową, ale widząc takie zjawisko można temu choć trochę zaradzić. Mądrość jest córką doświadczenia. Lepiej późno niż wcale. Następnym razem pomyślimy inaczej. Poza tym fakt, że jest już dawno po świętach nie stanowi argumentu, dla którego nie można podwoić swoich starań bycia osobą dobrą. Właściwie, to skoro to przemyślenie zajęło już tyle miejsca, zrezygnuję ze starej idei, a rozwinę swój pogląd na tą sprawę, choć jest to temat rzeka. Ostatnimi czasy huczno było na temat WOŚPu i całej charytatywnej atmosfery, uważam to za bardzo korzystne przedsięwzięcie, a w tym roku była ona szczególnie wyjątkowa, chociażby ze względu na temperament Pana Owsiaka, który był całkowicie słuszny. Uśmiałam się do łez, ale i oburzyłam odrobinę bezczelnością ludzi i polityków, jeśli jesteście ciekawi, link macie TU *klik* Jerzy ze zdartym głosem, wiernie wykrzykujący słowa zachęcające do uczynności wobec innych ludzi. Oglądajcie i MYŚLCIE, rozMYŚLajcie i wyMYŚLajcie, żeby głupota nie musiała się szerzyć. Nawet jeśli nie wiecie w jaki sposób można pomóc, wystarczy samo obdarowanie uśmiechem na ulicy kogokolwiek, nawet osoby której nie widzieliście nigdy na oczy. Ratujcie świat i wydobywajcie z siebie resztki optymizmu i pomocy, a także dzielcie się tym z innymi. Naciskam na to bardzo intensywnie i na pewno nie raz, nie dwa i nie pięć wam o tym napomknę w notkach. Świat dąży ku zgorszeniu, a zapobiec temu możemy tylko my. Może czas wstąpić do wolontariatu albo spytać starszą panią w sklepie o pomoc w niesieniu zakupów ? Lub może po prostu przez kilka dni nie psocić w szkole czy w domu ? Zastanówcie się trochę nad tym, ja jeszcze was nie opuszczam, jutro coś niecoś starszego, ale aktualnego mimo przebiegających dni. ,,Czas jest zawsze aktualny'' - S.Mrożek
Trzymajcie się ciepło i dbajcie o zdrowie.
Wasza Oliwka :)



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz